Nie piszę po to, by zabierać głos w cudzej rozmowie.
Sprawdzam czy to, co myślę i czuję, da się jeszcze wyrazić językiem, który znaczy.
Nie interesuje mnie aktualność. Interesuje mnie trwałość.
Nie to, co dominuje w danym momencie, lecz to, co powraca — uparcie, w różnych postaciach — w myśleniu, w języku, w relacjach między ludźmi.
Interesuje mnie wiedza. Nie jako zbiór opinii, a próba rozpoznania prawdy, nawet jeśli prawda nie daje się łatwo nazwać i nie chce odsłonić. Zdolność odróżniania prawdy od nieprawdy nie jest przywilejem — jest warunkiem istnienia wspólnego świata.
Forma, styl, sprawność w języku nie są celem. Są osnową, bez której sens nie ma gdzie się osadzić.
Teksty zgromadzone na tej stronie nie służą dyskusji i nie podlegają negocjacji. Nie są odpowiedzią na cudze tezy ani próbą wpływu. Są zapisem osobistej drogi: pytań o tożsamość, pamięć, emocje, lojalność, granice języka i granice wspólnoty.
To nie jest blog. To nie jest projekt.
To jest archiwum sensu — miejsce, w którym rzeczy zapisuję po to, by sprawdzić, czy wytrzymają czas.
Każdemu przechodniowi dziękuję za uwagę.
